Welcome to Wargaming.net Wiki!
/
/
Historical figures

Historical figures

Revision as of 18:34, 25 August 2018 by
(diff) ← Older revision | Latest revision (diff) | Newer revision → (diff)
Jump to: navigation, search

You can help the project by writing an article.

Rome
Rome
Greece
Greece
Barbarians
Barbarians
Carthage
Carthage

Icon_fraction_1.png Rome

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pentera Pentera Pentera – typ okrętu używanego w starożytności przez Greków, Fenicjan, a w okresie od wojen punickich, także przez Rzymian. Był bardzo podobny do triremy, lecz znacznie od niej większy. Jego wyporność wynosiła około 300 ton. Pentera była wyposażona w dwa maszty ustawione na dziobie ukośnie i posiadała ożaglowanie rejowe. Załoga składała się z 300 wioślarzy i 200 żołnierzy. Przeważnie jedno wiosło było obsługiwane przez pięciu wioślarzy. Na uzbrojenie pentery składały się balisty i katapulty.

Rzymskie quinqueremy wzorowane były na kartagińskich piątkach i zostały masowo użyte w I wojnie punickiej. Przybliżone dane techniczne:

Długość – 37 m Szerokość – 4 m Zanurzenie – 1,4 m Załoga: Wioślarze: górny rząd – 112 środkowy – 108 dolny – 50 Marynarze – 30 Piechota morska: w czasie pokoju – 40 w czasie wojny – 120 Pentera - Bibliografia John Warry: Warfare in the Classical World, Barnes & Noble Books, New York 1980, ​ISBN 1-56619-463-6​ Encyklopedia techniki wojskowej, wyd. MON 1987 Trirema

Model rzymskiej triremy Trirema – rzymski okręt trzyrzędowy o napędzie żaglowo-wiosłowym, przy czym w bitwie żagiel nie był używany. Wzorowany był na greckiej trierze.

W czasie bitwy okręty próbowały zniszczyć się nawzajem taranami lub poprzez przerzucanie na pokłady okrętów nieprzyjaciela kruków (pomostów bojowych), po których przechodzili żołnierze dokonując abordażu.

Rzymska quinquerema, około I wiek p.n.e. Typowa rzymska quinquerema miała długość 37 m, szerokość kadłuba 4 m, szerokość pokładu wraz ze skrzydłami 5 m, zanurzenie 1, 2 m. Obsługiwało ją 112 wioślarzy na górnych ławach, 108 na środkowych, 50 na dolnych, oraz 30 marynarzy, 40 żołnierzy w czasie pokoju (na czas wojny liczba ta wynosiła 120). Czasem, gdy nie wystarczało ku temu środków finansowych w skarbcu, rozpisywano pożyczkę narodową. Wówczas to zamożniejsi obywatele mając gwarancję państwa przekazywali flocie najętych przez siebie wioślarzy zapewniając im żołd i wyżywienie na okres miesiąca. Inną ewentualnością było kierowanie do wioseł młodych i silnych niewolników lub jeńców wojennych. Natomiast w wyjątkowo trudnych sytuacjach nadawano wolność wyselekcjonowanym pod względem zdrowotnym niewolnikom, których po wypłaceniu odszkodowań ich dotychczasowym właścicielom, kierowano do pracy przy wiosłach.

Jednak niezależnie od sukcesów swojej floty Rzymianie zawsze chętnie powierzali prowadzenie wojen morskich w swoim interesie narodom o ugruntowanych tradycjach żeglarskich. Tak jak na samym początku istnienia Rzymu, głównymi sojusznikami w tych sprawach byli Grecy, tak później ich niezmiennymi na morzu sojusznikami byli mieszkańcy wyspy Rodos. Rodyjczycy potrafili zyskownie sprzedać swoje usługi wynajmując trójrzędowce za cenę 10.000 drachm miesięcznie, przy czym w kwocie tej mieściły się minimalne koszty utrzymania załóg w wysokości 6000 i 1500 za utrzymanie okrętów. Transakcja taka dawała zatem Rodyjczykom 25% zysku, gwarantując jednak doświadczenie nawigacyjne i waleczność załogi. Wśród flot pomocniczych Rzymu biorących udział w licznych awanturach wojennych były także armady tyrana syrakuzańskiego Hierona, króla Pergamonu Eumenesa czy też monarchów egipskich. Rzymianie zobowiązywali do współpracy także zwyciężonych przeciwników. Po II wojnie punickiej okręty pokonanej Kartaginy współdziałały z flotą republiki w jej walce przeciw królowi macedońskiemu Filipowi V. Ten natomiast, przegrawszy wojnę, wspomagał swoimi jednostkami rzymskie eskadry w zmaganiach z monarchą syryjskim Antiochem. Z biegiem czasu Rzym mógł sobie pozwolić na to, iż do boju wystawiano jedynie część potrzebnej floty. Do wymaganego stanu liczebnego uzupełniały ją jednostki sprzymierzone dołączające w czasie rejsu w kierunku nieprzyjaciela.

Sprawą najbardziej uciążliwą w formowaniu floty było zbieranie załogi. Rzymianie niechętnie służyli we flocie. Niechęć do służby we flocie dotyczyła zwłaszcza wioślarzy i marynarzy pokładowych, którzy nie mieli innego wyboru. Należy jednak zaznaczyć że podobnie rzecz miała się w przypadku piechoty morskiej, która dysponowała znacznie ciekawszą alternatywą w postaci przydziału do legionów. Idea służby lądowej mogła być przezwyciężana lub chociaż zrekompensowana wzrostem statusu społecznego, wynagrodzeniem proporcjonalnym do trudów służby okrętowej oraz możliwością awansu nie gorszą niż w armii. Realizacja tych postulatów była bardzo utrudniona, bowiem obsługa floty wywodziła się, tak u Rzymian jak i u sprzymierzeńców, z najniższych warstw społecznych, co deprecjonowało przebieg kariery. Ponadto charakter wojen morskich ograniczał zdecydowanie bodźce motywacyjne, jakimi były możliwość zarobku i awansu. Czynniki te wzrastały w miarę przypływu zagrożenia wojennego, oba jednak szczególnie mocno dotyczyły armii. Większość konfliktów, w tym głównie wojny z plemionami italskimi o supremację na Półwyspie Apenińskim, wojny w Hiszpanii czy też galijskie zmagania Juliusza Cezara były kampaniami lądowymi. Toczone w ich trakcie bitwy miały spektakularny przebieg, one też głównie przyczyniały zysków oraz chwały tak wojsku, jak i wodzom.

Juliusz Cezar

Kult jednostki ułatwiał wodzom podporządkowywanie sobie żołnierzy zarówno na lądzie, jak i na morzu. Warto wspomnieć o pewnej sytuacji! Gdy sternik lekkiej jednostki zwiadowczej bał się wypłynąć swoim kruchym okręcikiem w środku nocy na wzburzone morze, znajdujący się na pokładzie Juliusz Cezar przełamał jego strach, równie bezzasadnym, lecz, jak się okazało, skutecznym argumentem: „Czego się boisz? Wieziesz Cezara!”. Bitwy morskie były zmaganiami anonimowych mas ludzkich zamkniętych w drewnianych skrzyniach kadłubów. Rzeczywistość na morzu była bardziej prozaiczna i okrutna. Setki wioślarzy ginących w gniecionych taranami lub palonych okrętach nie widziały nawet przeciwnika. Ginęli dzierżąc w dłoniach drzewce wioseł zamiast mieczy, jak przystało Rzymianom. Zespół tych czynników sprawiał, że flota była traktowana z rezerwą przez żołnierzy wojsk lądowych oraz ich dowódców, a stosunek ten promieniował także na ogół społeczeństwa i to nie tylko rzymskiego. W takiej sytuacji konsolidacja rzymskich sił zbrojny wynikająca z podniesienia rangi służby we flocie mogła być osiągnięta dwiema drogami. Pierwszą z nich był wzrost świadczeń finansowych względem marynarzy i piechoty morskiej, drugą – oddziaływania psychologiczne, a w grę wchodziły autorytet i przykład osobisty dowódcy oraz charakterystyczne dla każdego Rzymianina oddanie dla sprawy dobra i honoru Rzeczypospolitej. Było to zjawisko szczególne.

Icon_fraction_2.png Greece

Triera

Olimpias - rekonstrukcja ateńskiej triery Triera (gr. Τριήρεις triēreis) – trójrzędowiec, starogrecka galera z trzema rzędami wioseł, początkowo wiosłowa, a następnie żaglowo-wiosłowa, zwana triremą (łac. trireme) przez Rzymian, także przez część historyków współczesnych. Przyjmuje się, że triery zaczęły powstawać w połowie VII wieku p.n.e. Można wskazać chronologicznie i konstrukcyjnie, że grecka triera była poprzedniczką okrętów rzymskich. Była bardzo zwrotna. Triery mogły mieć 38–41 m długości i 3–5 m szerokości, zanurzenie do 1,9 m, wyporność 70-90 ton, prędkość: do 9 węzłów przy pomocy wioseł; 12 węzłów z pomocą żagli; 6 węzłów - prędkość podróżna, z podziałem załogi na dwie wachty. Dziób chroniony był przez ciężki, zazwyczaj okuty brązem taran, stanowiący główną broń triery.

Załogę okrętu stanowiło 170 wioślarzy, 13 marynarzy, sternik, dowódca (zwany trierarchą) i czterech jego pomocników oraz muzyk, który grając na aulosie podawał rytm wioślarzom. Na trierze było zazwyczaj około 10 hoplitów (w warunkach bojowych maksymalnie 40) i 4-5 łuczników. Wioślarze rozsadzeni byli następująco: górny rząd (thranite) - 31, rząd środkowy (zygite) - 27 i dolny (thalamite) - 27, a więc 85 przy każdej z burt. Wszyscy członkowie załogi okrętów greckich byli ludźmi wolnymi, przy czym wioślarze wywodzili się z najuboższych warstw społeczeństwa, nigdy natomiast nie służyli pod przymusem.

Schemat szyku obronnego kyklos Taktyka okrętu wiosłowego tamtych czasów sprowadzała się do taranowania lub abordażu. W jej ramach wyróżniano trzy podstawowe manewry - periplus (manewr czołowy na burtę nieprzyjaciela, zakończony taranowaniem), diekplus (manewr liniowy, polegający na frontalnym przełamywaniu szyku floty nieprzyjaciela wraz z łamaniem wioseł i abordażem) oraz kyklos (pozycja defensywna, kołowa). Przed bitwą zwijano żagiel, maszt składano i chowano pod pokład. Tam też kryli się do ostatniej chwili gotowi do ewentualnego abordażu hoplici i strzelcy. Na zewnątrz za specjalnymi zasłonami znajdowali się jedynie dowódca, jego pomocnicy i sternicy.

Triery greckie były (w porównaniu z okrętami fenickimi czy perskimi) bardzo niskie, a więc (w bitwie) bardziej odporne na boczny wiatr. Dzięki istotnym różnicom konstrukcyjnym, kadłuby ateńskich trier lepiej zachowywały się też na fali i podczas zwarć z kadłubami okrętów przeciwników. Jeśli nie można było dokonać abordażu ani staranować przeciwnika, kapitan triery mógł spróbować jeszcze jednej techniki: rozpędzał się kontrkursem tak, by prawie otrzeć się o burtę wrogiego okrętu. W ostatniej chwili wioślarze chowali swe wiosła pod pokład i triera łamała wiosła przeciwnika, czyniąc go niezdolnym do dalszej walki.

Z udziałem badaczy z zagranicy w roku 1987 r. grecka marynarka wojenna dokonała rekonstrukcji ateńskiej triery. Pentekontera

Model pentekontery z V w. p.n.e. Pentekontera (stgr. πεντηκόντορος pentēkónteros) – starogrecki statek wiosłowo-żaglowy, odmiana monery. Długość jego wynosiła zazwyczaj 20-30 m, szerokość 2-4 m, zanurzenie ok. 1 m. Kadłub statku wykonywano zwykle z drewna sosnowego, na które w celu uszczelnienia naciągano skórę. Łódź wyposażona była w maszt i prostokątny żagiel rejowy, które podczas ataku składano dla poprawy manewrowania. Dziób statku zaopatrzony był w embolos (gr. εμβολος) - drewniany taran, czasem okuty grotem z brązu, umieszczony na linii wodnej oraz proembolos (gr. προεμβολος) - umieszczony powyżej drugi, mniejszy taran pomocniczy. Okręt zabierał do 80 żołnierzy, z których 50 stanowiło trzon załogi i zajmowało pojedynczo miejsca przy wiosłach (nazwa okrętu oznacza „pięćdziesięciowiosłowiec”). Stanowisko dowódcy znajdowało się na rufie. Prędkość pentenkontery nie przekraczała 6 węzłów, a wyporność wahała się od 40 do 50 ton.

Używana w Grecji, zwłaszcza w epoce późnoarchaicznej. W epoce klasycznej wyparta przez trierę. Monera (od gr. monērēs "samotny, pojedynczy") – galera starogrecka, początkowo wiosłowa, a następnie żaglowo-wiosłowa, z jednym rzędem wioseł – po 30 (u triakonter) bądź 50 (u pentakonter) na burtę. Diera Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania

Starogrecka birema namalowana na wazie sprzed około 2500 lat. Diera, birema (od gr. diērēs, łac. biremis) – galera fenicka, starogrecka, rzymska, początkowo wiosłowa, a następnie żaglowo-wiosłowa, z dwoma rzędami wioseł, budowana od ok. VII w. p.n.e. jako rozwinięcie konstrukcji monery.

Icon_fraction_3.png Barbarians

=== Icon_fraction_4.png Carthage ===* FENICKIE OKRĘTY WOJENNE około 700 r. p.n.e. fenicki okręt wojenny Statki handlowe Fenicjan były szerokie i pękate, zaś ich okręty wojenne - długie i smukłe. Powinny były bowiem rozwijać jak największą prędkość, którą zabezpieczali wioślarze, z tego też powodu Fenicjanie budowali okręty dłuższe, które mogły pomieścić większą, liczbę wioślarzy. Później zaczęli budować okręty z dwoma rzędami wioślarzy nad sobą, nazywane dierami. Były to pierwsze na świecie okręty z dwoma rzędami wioseł. Miały jednak również żagiel rejowy na maszcie na śródokręciu, bowiem na wzburzonym morzu nie można było przecież polegać jedynie na wiosłach. Pierwsze fenickie okręty wojenne miały prawdopodobnie tylko jeden rząd wioślarzy i dlatego były nazywane monerami. Na szczycie masztu znajdowało się bocianie gniazdo, do którego wchodziło się po specjalnej drabince, jak przedstawiono to w modelu okrętu fenickiego z przełomu II i I tysiąclecia p.n.e., znajdującego się w muzeum w Haifie. Nie miały jednak taranu do przebijania burt statków przeciwnika. Atak taranem był jednak niebezpieczny również dla okrętu atakującego, bowiem gdyby taran utkwił zbyt głęboko w burcie przeciwnika, wówczas mogłyby zatonąć obydwie jednostki. Przy wiosłowaniu na dierach ważnym było, aby wioślarze wykonywali ruchy jednocześnie i nie doszło do skrzyżowania wioseł. Rytm wiosłowania nadawany był przez grę na fletni, śpiew, bębnienie lub w inny podobny sposób. Relief z ruin pałacu asyryjskiego króla Sanheriba przedstawia fenickie okręty wojenne z VII w. p.n.e. Wioślarze w górnym rzędzie mieli wiosła oparte na podporach, natomiast w dolnym rzędzie wiosłowali przez otwory w burcie okrętu. Nad górnym rzędem wioślarzy była płaszczyzna, rodzaj pomostu dla wojowników, przechodzącego przez całą długość okrętu. Na jego krawędzi były zawieszone tarcze żołnierzy w ten sam sposób, jak później obserwowano na łodziach wikingów, o których są domniemania, że swój wzór mogły mieć w statkach fenickich, które dotarły nawet do Bałtyku.

Okręty wojenne Fenicjan były pierwotnie używane tylko do ochrony statków handlowych przed piratami, później jednak uczestniczyły również w wielkich bitwach morskich po stronie Asyrii, Persji lub Egiptu. Prawdopodobnie Fenicjanie nakłonili perskiego króla Kserksesa do wyprawy przeciw Grekom w 480 r. p.n.e., aby w ten sposób pozbyć się swojego największego konkurenta morskiego. W bohaterskiej walce jednak zwyciężyli Grecy, zapewniając sobie w ten sposób panowanie nad Morzem Śródziemnym.